Sosnowianka przerywa serię Węgrzc…

SOSNOWIANKA STANISŁAW DOLNY – TS WĘGRZCE 3:1(1:1)

  • Bramkę dla naszego zespołu zdobył:
    • Zdziński
  • Węgrzce:
    • Wałach
    • Chuchro,
    • Czernecki,
    • Chlebowski,
    • Pańtak
    • Łucarz(Wcisło),
    • Zasadni(Białkowski),
    • Tyrka(‚Korcala),
    • Witko
    • Gala(Sekuła)
    • Zdziński

Niestety po 3 kolejnych zwycięstwach w lidze nasza drużyna wróciła ze Stanisława Dolnego na tarczy. Od początku spotkania stroną częściej będącą w posiadaniu piłki była Sosnowianka. Było to jednak spowodowane tym, że Węgrzce celowo stosowały średni pressing i spokojnie wyczekiwały na ruch ze strony gospodarzy. Początkowo ten plan sprawdzał się, w tym czasie przeprowadziliśmy kilka ciekawych akcji zakończonych niecelnymi strzałami. Niestety w 29 minucie po akcji lewą stroną i wrzutce z bocznego sektoru boiska Pułka uderzył celnie i zrobiło się 1:0. Węgrzce ruszyły do odrabiania strat i już 5 pózniej dopięły swego. W 34 min po dobrej akcji całego zespołu bramkę zdobył Zdziński. Do końca pierwszej połowy już nic się nie zmieniło i obie drużyny schodziły do szatni z wynikiem remisowym. W 60 min rzut wolny dla gospodarzy, bardzo dobra centra Madejskiego, ze strzałem jednego z zawodników Sosnowianki poradził sobie jeszcze Wałach, ale wobec dobitki był już bezradny. Po tej sytuacji Węgrzce do końca meczu musiał radzić sobie w „10”, ponieważ za obrażenie sędziego z boiska wyleciał bramkarz Węgrzc. W 72 min było już 3:1. Z rzutu rożnego Madejski podał przed pole karnego do Szczurka, a ten mając dużo wolnego miejsca zaskoczył wprowadzonego Sekułę. Mimo gry w osłabieniu nasz zespół nadal atakował i starał się odrobić straty jednak bezskutecznie. Strzał Zasadniego z rzutu wolnego obronił Widawski, a uderzenie Zdzińskiego z linii bramkowej wybił obrońca. Ostatecznie Sosnowianka pokonała Węgrzce 3:1 wyprzedzając rywala w ligowej tabeli.
Podsumowując cały mecz, nasza drużyna zostawiła dużo zdrowia na boisku jednak nie wystarczyło to nawet do zdobycia jakichkolwiek punktów. Zadecydowały błędy przy stałych fragmentach, które zostały popełnione w drugiej połowie przy straconych golach. Szkoda, ponieważ Sosnowianka była w tym meczu jak najbardziej do ogrania. Niestety jak to w życiu bywa za własne błędy trzeba płacić. My zapłaciliśmy, czego efektem jest utratą 3 punktów. Nie załamujemy się, wracamy do treningów aby móc za tydzień w niedzielę na własnym boisku walczyć o zwycięstwo w kolejnym meczu tym razem z Wiślanką Grabie !